.

.

26.12.2017

szopka w kościele


Tworząc tę szopkę mieliśmy pragnienie przynieść wraz z nią pewne przesłanie. Każdy może na nią patrzeć indywidualnie i zobaczyć to co chce zobaczyć. Dlatego też nic nie było na razie mowy o intencjach Tych, którzy ją tworzyli. Teraz już minęło kilka dni i dlatego pozwolę sobie skreślić kilka słów na temat. Żyjemy w rozświetlonych miastach. Coraz trudniej poprzez to sztuczne światło zobaczyć nam nawet światło nieba jakim są gwiazdy i cały kosmos. Gdzieś tam za miastem w grocie, gdzie panuje zupełna ciemność rodzi się Światłość prawdziwa. Może tak być, że widzimy
właśnie tylko to sztuczne światło i nie jesteśmy w stanie dostrzec tego maleńkiego Światła, które świeci za miastem w ciemnościach. Taki mały promyk, ledwo widoczny, gdzieś daleko, nie każdy może go zobaczyć. Na drodze do Betlejem tylko kilka samochodów, to Ci co dostrzegli to małe Światło, większość pozostała w mieście. Czy jeszcze w dzisiejszym świecie potrafię zobaczyć to małe Światło rodzące się za miastem?
Słowa podziękowania kieruję w kierunku wykonawców szopki: Małgorzacie Choromańskiej i Małgorzacie Tryk oraz Pawłowi Samselowi.

 

 

 

 



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza