.

.

02.07.2015

Ikona na święto św. Tomasza Apostoła

Niewierność Tomasza jest bardzo popularnym tematem w ikonografii. "Tomasz dotyka boku Chrystusa. Dom, w środku Chrystus z prawą ręką uniesioną, lewą zbiera połę swej szaty, aby odsłonić prawy, zraniony bok. Koło Niego stoi zdjęty lękiem Tomasz: prawą dłoń wkłada Mu w bok, w drugiej trzyma zwój z napisem: „Pan mój i Bóg mój”. Pozostali Apostołowie otaczają ich zdumieni”. Dionizjusz z Furny.

2 komentarze:

  1. Tak się zastanawiam. Mówimy niewierny, jak Tomasz. Ale właściwie wszyscy Apostołowie uwierzyli, dopiero gdy zobaczyli. Z kolei cena, jaką płacili za uwierzenie, bo zobaczyli, była zazwyczaj bardzo wysoka. My nie mamy możliwości zobaczyć, czyżbyśmy zatem wszyscy wierzący byli błogosławieni?
    Mam wrażenie, że tutaj jest jakaś tajemnica, której jeszcze nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Ewangelii nie ma mowy o niewierności Tomasza, ale o niedowierzaniu.. Dosł. "Nie bądź niewierzącym (apistos), lecz wierzącym (pistos)".

      Kazanie św. Grzegorza Wielkiego, papieża (Homilia 26, 7-9)
      "Tomasz zaś, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus". Tylko on był nieobecny. Kiedy przyszedł i usłyszał, co się wydarzyło, nie chciał uwierzyć. Pan przybył ponownie, pozwolił nie wierzącemu uczniowi dotknąć swego boku, pokazał ręce, a okazaniem śladów swoich ran uleczył ranę jego niedowiarstwa.
      Cóż o tym myślicie, ukochani bracia? Czy sądzicie, że był to przypadek? Że przez przypadek wybrany ów uczeń był nieobecny, dopiero gdy przybył, usłyszał, kiedy usłyszał, powątpiewał, z powątpiewaniem dotykał, dotykając uwierzył?
      Nie, to nie stało się przez przypadek, ale dzięki zrządzeniu Opatrzności Bożej. Boża dobroć sprawiła cudownie, iż kiedy ów uczeń z niedowierzaniem dotknął rany na ciele swego Mistrza, wtedy nas samych uleczył z niedowiarstwa. Niewiara bowiem Tomasza pomogła naszej wierze bardziej niż wiara pozostałych uczniów. Gdy bowiem przez dotknięcie odzyskał wiarę, wówczas i nasza wiara pokonawszy wszelkie zwątpienie doznała umocnienia. Tak więc wątpiący i dotykający uczeń stał się świadkiem prawdziwości zmartwychwstania.
      Dotknął i zawołał: "Pan mój i Bóg mój. Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś". Mówi Apostoł Paweł: "Wiara jest sposobem posiadania tych dóbr, których się spodziewamy; poznaniem rzeczywistości, której nie widzimy". Wynika stąd jasno, iż wiara daje nam poznać to, czego nie można zobaczyć. Albowiem to, co widać, nie jest już przedmiotem wiary, lecz wiedzy. Dlaczego więc Pan powiedział do Tomasza, który widział i dotykał: "Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś". Otóż dlatego, że co innego widział, w co innego uwierzył. Śmiertelny człowiek nie może zobaczyć Boga. Kiedy więc Tomasz rzekł: "Pan mój i Bóg mój", widział wprawdzie człowieka, ale w człowieku tym wyznał Boga. Ujrzawszy więc, uwierzył, albowiem widząc prawdziwego człowieka, wyznał Boga, którego nie mógł zobaczyć.
      Dalsze słowa radują nas bardzo: "Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli". Słowa te odnoszą się nade wszystko do nas, albowiem my właśnie umysłem przyjmujemy Tego, którego nie zobaczyliśmy zmysłami. Odnoszą się do nas, jeśli tylko za naszą wiarą podążają uczynki. Ten bowiem wierzy naprawdę, kto czynem pokazuje, w co wierzy. O tych, którzy wiarę wyznają tylko słowami, powiada Apostoł: "Mówią, że znają Boga, uczynkami zaś temu przeczą". A święty Jakub: "Wiara bez uczynków jest martwa".

      Usuń